Konsultacje ujeżdżeniowe 12.08.2010 Zielona Góra
16 sierpnia

Na początku sierpnia otrzymałam zaproszenie z Zielonej Góry do poprowadzenia kolejnych, trzecich już, konsultacji ujeżdżeniowych. Spotkanie odbyło się 12 sierpnia w dwóch podmiejskich stajniach – w Przylepie i w Raculce. Podczas poprzednich konsultacji, trzy miesiące temu, każda z amazonek otrzymała wskazówki do czego i w jaki sposób powinna dążyć w pracy ze swoim koniem, byłam więc bardzo ciekawa jak udało im się poradzić z tymi zadaniami.

Pierwszy trening – Ady i Liberum Veto – rozpoczął się o godzinie 10, przy zaskakująco sprzyjającej pogodzie. Poczekałam aż para spokojnie się rozpręży. Koń sprawiał wrażenie spokojnego i zrównoważonego. Ada znacznie lepiej siedziała w siodle w porównaniu do ostatnich konsultacji. Zniknął problem za bardzo cofniętej wewnętrznej łydki. Po treningu dowiedziałam się, że amazonka często wsiadała na lekcję na lonży u swojego męża – instruktora, mając na celu korektę dosiadu. Nie miałam żadnych uwag dotyczących prawidłowego stosowania pomocy, więc zajęłyśmy się pracą nad subtelniejszym i konsekwentnym egzekwowaniem reakcji konia na pomoce jeźdźca. Brakowało jedynie kilku drobiazgów potrzebnych do ustabilizowania zwierzęcia w ramach. Dzięki drobnym uwagom Ada szybko opuściła i rozluźniła Liberum. Gdy koń wykazał gotowość do większych wyzwań, para zaprezentowała mi prawidłowe ustępowania od łydki i łagodne kontrgalopy. Liberum wykonał wszystkie ćwiczenia płynnie i bez ociągania. Trening został zakończony pięknym żuciem z ręki, po którym przekazałam Adzie uwagi dotyczące przyszłej pracy z koniem.

Następna na ujeżdżalnię wyjechała Eliza na swoim siwym Fürst Fashing. Był to jej trzeci trening pod moim okiem. Muszę z przyjemnością przyznać, że moja filozofia pracy z końmi została świetnie zrozumiana. Problemy dotyczące rozluźnienia szyi i grzbietu oraz utrzymania prawidłowego tempa w chodach roboczych znacznie się zmniejszyły. Z uwagi na fakt, że jest to szesnastoletni koń o mało prawidłowej sylwetce i z mało doświadczoną amazonką na grzbiecie, nie brałam pod uwagę aż tak wielkich postępów, więc byłam bardzo pozytywnie zaskoczona. Już w czasie pierwszych pięciu minut konik pokazał mi spokojny i energiczny stęp z rozciągniętą, rozluźnioną szyją. W kłusie częściej niż podczas poprzedniego treningu szedł rozluźniony, a zrównoważony galop motywował Elizę do spokojnego poszukiwania odpowiedniego ustawienia szyi konia, które pozwoliło na zaokrąglenie grzbietu. Eliza zmieniła siodło z wszechstronnego na ujeżdżeniowe, a jej dosiad wyraźnie się pogłębił i ustabilizował. Nadal musi jeszcze popracować na ustawieniem rąk, gdyż daje koniowi zbyt dużo swobody na boki, co obojgu utrudnia subtelne utrzymanie kontaktu.

Trzeci trening – Rebusa i Beaty – odbył się w Raculce. I tu kolejne miłe zaskoczenie. Koń już podczas rozprężenia wykonywał świetne przejścia w dół. Ten duży, silny wałach, miał tendencję do opierania się na wodzy, co było widoczne zwłaszcza w przejściach. Tu również problem znacznie się zmniejszył. Rebus zmienił trochę sylwetkę, nabudowały się mięśnie, których mu brakowało: zad mocno się zaokrąglił i wyrzeźbił, co najlepiej można było zaobserwować właśnie podczas przejść, gdy mocno zginały się i pracowały wszystkie stawy zadnich nóg. Beata aktualnie przygotowuje się do swoich pierwszych zawodów ujeżdżeniowych, więc główną część treningu poświęciłyśmy prawidłowemu ustawieniu konia na pomocach i pracy nad płynnymi przejściami w górę, które wymagają jeszcze doszlifowania. Mimo tego, bardzo miło mi było popatrzeć na tę parę i mam nadzieję, że będą się nadal tak dobrze rozwijać.

Z wyjazdu do Zielonej Góry jestem bardzo zadowolona, gdyż pracę zadaną na poprzednich konsultacjach uważam za odrobioną w przypadku każdego jeźdźca. Każdy stał przed innym wyzwaniem i każdemu udało się je przepracować. Konie wyglądały naprawdę dobrze – były spokojne i rozluźnione, chętne do pracy i energiczne. Jeźdźcy skupieni i ambitni, skoncentrowani w 100% na moim przekazie. Kolejne konsultacje już niedługo i znacznie szybciej niż przypuszczałam.


Jesteś 496. gościem na mojej stronie.   |  Ostatnia aktualizacja: 3 marca 2013 r.