Nowa stajnia, większe możliwości
22 kwietnia

W stajni w Sobinie spędziłam jesienną i zimową część sezonu. Obecność małej hali pozwoliła mi na przygotowanie koni do startów w lutym i marcu, ale sezon otwarty przynosi nowe, dużo większe wyzwania. Postanowiłam przenieść się wraz z końmi do Jaroszówki, ośrodka oferującego mi najlepsze dotychczas warunki rozwoju. Możliwość nieograniczonego korzystania z kilku czworoboków oraz wymiarowej hali o doskonałym podłożu gwarantuje mi niezakłócone przygotowania do kilkudniowych zawodów ogólnopolskich. W stajni pana Artura Społowicza panuje imponująca atmosfera profesjonalizmu, dająca przyjemną świadomość, że dobro konia i rozwój jeźdźca są tutaj najważniejsze.

Wyjazd do Jaroszówki jest dla mnie jednocześnie powrotem do stajni, w której zaczynałam przygodę ze sportem jeździeckim na początku lat 90. Odwiedzając to miejsce przez ostatnie kilkanaście lat mogłam regularnie obserwować zachodzące w Jaroszówce zmiany, więc szybko rzuciło mi się w oczy, że nowa dyrekcja działa bardzo dynamicznie w kierunku podnoszenia standardu pensjonatu i warunków treningu.


Jesteś 1844. gościem na mojej stronie.   |  Ostatnia aktualizacja: 3 marca 2013 r.