Intruzownia 3-6.06.2010

W dniach 3-6 czerwca, w miejscowości Mikstat niedaleko Ostrowa Wielkopolskiego, odbyła się kolejna, piąta już, Intruzownia - zlot miłośników Suzuki Intrudera, zrzeszonych na forum.intruderpolska.pl. Na spotkanie zjechało 150 maszyn i około 200 uczestników z Polski, Niemiec, Szwecji i Holandii. Tym razem organizatorami imprezy byli koledzy z forum - kriz1, kermitmlody i jarek - nasz administrator. Panowie świetnie się sprawdzili w tej roli. W przygotowanie spotkania wiele pracy włożyły również bliskie im osoby płci przeciwnej. Biorąc pod uwagę liczbę uczestników, aż nie chce się wierzyć, że sprawny przebieg zlotu nadzorowało tylko kilka osób.

Zlot miał charakter spotkania towarzyskiego osób, które poznały się przez Internet. Dla wielu z nich Intruzownia w Mikstat była pierwszą okazją do spotkania w realnym świecie. Znajomości i przyjaźnie można było pogłębiać przez cały czerwcowy weekend. Chętni mogli wybrać się na wycieczkę z innymi intruderami do pobliskiego Ostrzeszowa. Można było tam zwiedzić basztę z wymyślnymi narzędziami tortur oraz Muzeum Ziemi Ostrzeszowskiej. Atrakcję innego dnia stanowił wyjazd na paradę motocykli w Ostrowie Wielkopolskim. Dołączyliśmy do grupy motocykli z równolegle odbywającego się zlotu w Antoninie. Parada była bardzo liczna, około 200 maszyn. Na koniec przejazdu wszyscy zaparkowaliśmy w ostrowskim rynku. Obfotografowani, sfilmowani i najedzeni pysznymi lodami wróciliśmy późnym popołudniem do bazy, gdzie czekały na nas kolejne atrakcje. Każdy znalazł coś dla siebie - były koncerty kilku zespołów rockowych, a dla wytrwałych striptiz, zarówno damski, jak i nieplanowany męski :)

Organizatorzy pomyśleli również o ustawieniu polowego warsztatu, gdzie można było na bieżąco naprawiać niesforne maszyny. Pomysł okazał się bardzo trafiony. Chętnych do oddania swoich motocykli w fachowe ręce naszego forumowego specjalisty, Wieńka, było wielu. Dzięki obserwacjom i rozmowom, każdy zainteresowany wzbogacił się o nowe doświadczenie z zakresu obsługi technicznej motocykla.

W niedzielę od rana zaczęły się pożegnania i wyjazdy. Pogoda dopisała nam przez cały zlot i w niedzielę również nie zawiodła. Dzięki niej powrót do domu nie był aż tak bolesny.

Dziękuję wszystkim za bardzo mile spędzone dni. Następna Intruzownia już we wrześniu.


Jesteś 499. gościem na mojej stronie.   |  Ostatnia aktualizacja: 3 marca 2013 r.